Na leszczyńskim niebie pojawi się legenda, która po latach zapomnienia odzyskała blask. Mowa o samolocie Lim-5 (MiG-17F), który po 36 latach przerwy ponownie wzbił się w powietrze. To maszyna, której historię piszą ludzie z ogromną pasją.
36 lat pracy i… jeden dopalacz
Za tym niebywałym sukcesem stoi ekipa FUBAR Aviation LTD. To dzięki ich determinacji i tysiącom godzin spędzonych w hangarze, Lim-5 o numerze bocznym 1211 znów lata. Doprowadzenie tej maszyny do stanu używalności było wyczynem niemal niemożliwym, a dziś to jedyny latający MiG-17F w całej Europie.
Co wyróżnia tę maszynę na tle innych? To jedyny w Polsce cywilny samolot odrzutowy, który posiada w pełni sprawny dopalacz. Widowisko, jakie ten myśliwiec zaserwuje publiczności w Lesznie, zapowiada się na absolutnie niepowtarzalne przeżycie.
Kawał polskiej historii w powietrzu
Lim-5 to nie tylko maszyna – to żywa historia. Polska wersja licencyjna słynnego radzieckiego myśliwca MiG-17 była przez lata filarem naszych Sił Powietrznych w okresie zimnej wojny. Egzemplarz, który zobaczymy w czerwcu, został wyprodukowany w 1958 roku w zakładach w Mielcu.
Patrząc na srebrne skrzydła „1211”, będziemy patrzeć na kawałek polskiej historii lotnictwa, który dzięki pasjonatom z FUBAR Aviation dostał drugie życie.