Osłabione w starciu z MKS-em
Ostatni wyjazdowy mecz leszczynianek zakończył się dotkliwą przegraną 47:79. Drużyna prowadzona przez Macieja Krówczyńskiego udała się na spotkanie z MKS-em Pruszków w mocno okrojonym składzie, bez trzech podstawowych zawodniczek: Igi Walentowskiej, Julii Grądzkiej oraz Justyny Hołtyn-Gorynia. Przy takim osłabieniu nawiązanie wyrównanej walki z gospodyniami okazało się niemożliwe. Najwięcej punktów dla Tęczy zdobyła Pietrzak (19), a na liście strzelczyń zapisały się także Raczyńska (7), Skrzypczak (6), Gołębiewska (4), Karaś (4), Brambor (3), Kuriata (2) oraz Leończuk (2).
Polecany artykuł:
Sądna niedziela w hali „czwórki”
Mimo ostatniego niepowodzenia, los leszczynianek wciąż spoczywa w ich rękach. Na jedną kolejkę przed końcem rozgrywek zespół znajduje się tuż nad strefą spadkową, wyprzedzając AZS Uniwersytet Gdański oraz Lidera Swarzędz dzięki korzystnemu bilansowi w bezpośrednich starciach. Wszystkie trzy ekipy mają obecnie po 25 punktów, co zwiastuje ogromne emocje w finałowej serii spotkań.
Decydujący pojedynek odbędzie się w najbliższą niedzielę o godzinie 18:00 w hali SP 4 w Lesznie. Przeciwnikiem „Tęczowych” będzie Nautiqus Akademia Gortata Gdańsk. Scenariusz jest jasny: zwycięstwo gwarantuje leszczyniankom utrzymanie bez oglądania się na wyniki rywalek. Nawet w przypadku przegranej istnieje szansa na pozostanie w lidze, jeśli swoje mecze przegrają również ekipy ze Swarzędza i Gdańska.