Spór o podstawy prawne
Podczas konferencji prasowej Mikołaj Łotysz, prezes leszczyńskich struktur organizacji, odniósł się do rozporządzenia wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego z 22 maja, które zmienia treść aktu małżeństwa. Zdaniem działaczy, wprowadzanie instytucji małżeństw jednopłciowych drogą rozporządzenia jest bezprawne, gdyż polski porządek prawny jest jednoznaczny.
„Zarówno konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, jak i ustawy, w tym kodeks rodzinny i opiekuńczy jasno definiują, że małżeństwo jest wyłącznie związkiem kobiety i mężczyzny, niczym więcej” – podkreślił Mikołaj Łotysz.
Działacze powołują się również na wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz Protokół nr 30 do Traktatu z Lizbony, który ich zdaniem wyłącza Polskę z nadawania nowych praw wynikających z Karty Praw Podstawowych w tym zakresie.
"Metoda salami" i obrona tradycji
Natomiast Piotr Połocinczak z MW, zwrócił uwagę na ideologiczny aspekt sporu, określając działania środowisk LGBT mianem "metody salami". Według niego, obecne zmiany to kolejny krok po kampaniach na rzecz tolerancji i paradach równości, który ma prowadzić do legalizacji adopcji dzieci przez pary homoseksualne.
„To jest metoda, tak zwana metoda salami, doskonale znana, opanowana przez komunistów tuż po II wojnie światowej” – stwierdził Połocinczak, ostrzegając przed przyzwyczajaniem społeczeństwa do nowych zjawisk obyczajowych.
Apel do prezydenta Leszna
Działacze odnieśli się również do zapowiedzi prezydenta Leszna, który miał zadeklarować chęć zatwierdzania wniosków o transkrypcję, jeśli takie się pojawią. Młodzież Wszechpolska uważa takie podejście za działanie o charakterze ideologicznym, a nie prawnym, i ostrzega, że w przyszłości takie decyzje mogą zostać unieważnione.
W ramach protestu przeciwko nowym przepisom zapowiedziano również pikietę pod Urzędem Miasta w Poznaniu. Organizacja podkreśla, że ich celem jest powrót do "normalności" i ochrona tradycyjnych wartości opartych na prawie rzymskim.