Czarna seria ataków i teoria o internetowym „challenge’u”
Niepokój w całym kraju wywołały dramatyczne wydarzenia z województwa mazowieckiego. W powiecie wyszkowskim 15-latek zaatakował nożem w szkole podstawowej, doprowadzając do śmierci pracownicy placówki. Z kolei w Ostrołęce 19-letni uczeń ranił dziewięć osób, przynosząc do szkoły również własnoręcznie zrobiony ładunek wybuchowy.W ślad za tymi tragediami internet zalała fala spekulacji. Na grupach młodzieżowych w popularnych aplikacjach – takich jak Roblox, TikTok czy Messenger – zaczęły krążyć informacje o rzekomym wyzwaniu i tzw. „krwawym piątku”.
Czy to prawda? Na ten moment nie ma żadnych dowodów potwierdzających te doniesienia. Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości oraz policja cały czas badają sprawę i weryfikują sieć, jednak funkcjonariusze wprost informują, że dotychczas nic nie wskazuje na realne istnienie takiego zorganizowanego wyzwania. Służby apelują o zachowanie spokoju i przestrzegają przed bezmyślnym podsycaniem paniki.
Miasto stawia sprawę jasno
Głos w sprawie sytuacji zabrał wiceprezydent Leszna, Maciej Grabianowski. W obliczu narastających pytań samorządowiec w opublikowanym oświadczeniu nakreślił stanowisko magistratu:„Bezpieczeństwo dzieci i młodzieży oraz pracowników leszczyńskich placówek oświatowych pozostaje priorytetem Miasta Leszna. Jesteśmy w stałym kontakcie ze służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo. Miejskie służby są także w pełnej dyspozycyjności”.
W reakcji na wydarzenia z Mazowsza oraz wytyczne Wielkopolskiego Kuratora Oświaty, w leszczyńskich szkołach ruszyło sprawdzanie procedur bezpieczeństwa.Placówki mają wzmocnić kontrolę osób wchodzących do budynków z zewnątrz – to mechanizm znany już w mieście chociażby z czasów pandemii. Z kolei na poniedziałek zaplanowano specjalną naradę dyrektorów szkół, pedagogów oraz przedstawicieli policji, by wspólnie omówić stan zabezpieczeń.
„W Lesznie nie otrzymaliśmy żadnych niepokojących sygnałów ze szkół, a sytuacja jest na bieżąco monitorowana” - pisze w oświadczeniu Maciej Grabianowski.
Władze apelują o rozwagę i czerpanie wiedzy wyłącznie z oficjalnych komunikatów.