Kolejna podwyżka z rzędu. Czy to kiedyś się skończy?
Mieszkańcy Leszna mają prawo czuć zmęczenie rosnącymi kosztami życia. Warto przypomnieć, że w 2025 roku średni wzrost podatków w mieście wyniósł drastyczne 17%, a rok później, w 2026 roku, dołożono kolejne 6% podwyżki.
Na rok 2027 zaplanowano średni wzrost o około 4%. W szczegółach wygląda to tak:
- stawki dla biznesu i firm wzrosną średnio o 3,7%,
- stawki dla mieszkań i domów pójdą w górę średnio o 5,5%.
Jak tłumaczy zaistniałą sytuację Lucyna Gbiorczyk, Kierownik Gabinetu Prezydenta: „Proponowane zmiany oznaczają średni wzrost stawek o około 4%. To jest właściwie podwyżka o charakterze waloryzacyjnym.”
Polecany artykuł:
Sprawdź swój portfel: Ile konkretnie zapłacisz?
Aby łatwiej było ocenić skalę podwyżki, urzędnicy przygotowali proste wyliczenia dla dwóch popularnych typów nieruchomości:
- Mieszkanie (75 m² z przynależną działką 48 m²): dotychczasowy podatek wynosił 122 zł rocznie, a po zmianach wzrośnie do 128 zł rocznie. Oznacza to, że z portfela ubędzie o 6 zł więcej w skali całego roku.
- Dom jednorodzinny (150 m² na działce 600 m²): tutaj roczny wzrost opłat ma wynieść dokładnie 36 zł.
Dlaczego znowu musimy płacić więcej?
Oficjalnym powodem zmian są nowe, maksymalne stawki ogłoszone w lipcu przez Ministra Finansów i Gospodarki. Choć prawo pozwalało na jeszcze mocniejsze podniesienie podatków, miasto zdecydowało, że nie wykorzysta najwyższych dopuszczalnych limitów.
Jak dodaje Lucyna Gbiorczyk: „Nie zamierzamy korzystać z tych maksymalnych dopuszczonych przepisami prawa stawek, a ta podwyżka będzie miała bardziej symboliczny i waloryzacyjny charakter.”
Decyzja ta ma na celu utrzymanie realnej wartości pieniądza przy jednoczesnym uniknięciu nadmiernego obciążania mieszkańców i lokalnych przedsiębiorców. Czy radni zatwierdzą te stawki? Przekonamy się podczas sesji Rady Miejskiej we wtorek, 3 września.