Tajemniczy „Watcher” patrzy na mieszkańców
Jeśli spacerując po centrum Leszna, odnieśliście wrażenie, że ktoś was obserwuje – możecie mieć rację. To Pan Peryskop, znany szerzej jako Watcher. Ta charakterystyczna czarna postać z wielkim okiem zamiast głowy to znak rozpoznawczy poznańskiego artysty ukrywającego się pod pseudonimem Noriaki.
Jego prace to nie jest zwykłe graffiti. To dzieła sztuki, które zdobią ściany w takich metropoliach jak Paryż, Barcelona czy Warszawa. Dzięki zaproszeniu Hanny Stachowiak, właścicielki Galerii Has, Leszno dołączyło do tego elitarnego grona.
Sekretny spacer pod osłoną nocy
Kulisy powstawania leszczyńskich Watcherów przypominają film szpiegowski. Artysta, podobnie jak światowej sławy Banksy, za wszelką cenę chroni swoją anonimowość.
- 20 unikatowych prac: Noriaki zostawił w Lesznie około dwudziestu malunków.
- Akcja „Incognito”: Artysta tworzył je podczas spacerów po centrum, podczas gdy jego gospodyni pilnowała, by nikt nie zakłócił jego pracy i nie poznał tożsamości twórcy.
- Gdzie ich szukać? Większość prac znajduje się na murach w ścisłym centrum miasta.
Skarb na murze wart tysiące złotych
Dlaczego warto zwrócić na nie uwagę właśnie teraz? Street art Noriakiego to nie tylko element miejskiego krajobrazu, ale realna wartość. Obrazy tego artysty malowane na płótnie osiągają na rynku ceny od 2 do nawet 10 tysięcy złotych. Posiadanie tak licznej „kolekcji” na murach miasta to dla Leszna prawdziwy powód do dumy i gratka dla kolekcjonerów zdjęć.
Wyzwanie dla mieszkańców: Znajdź je wszystkie!
Zachęcamy do weekendowego spaceru śladami Pana Peryskopa. Czy uda Wam się odnaleźć wszystkie 20 postaci? Niektóre rzucają się w oczy, inne sprytnie wkomponowano w architekturę miasta, tak jak to miało miejsce podczas słynnej współpracy Noriakiego z fotografem Szymonem Brodziakiem, gdzie „Watcher” zastępował twarze modelek.
Zobaczcie galerię zdjęć Pana Peryskopa, by łatwiej znaleźć je na leszczyńskich ulicach.

