Ta mała wieś w Wielkopolsce zachwyca baśniowym zamkiem. Skrywa też mroczne tajemnice, o których mało kto wie

Wielkopolska kojarzy się głównie z pięknymi polami, historią i dynamicznymi miastami. Jednak zaledwie 60 kilometrów od Poznania, w powiecie gostyńskim, leży miejsce, które potrafi odebrać dech w piersiach. Z jednej strony zachwyca architekturą rodem z angielskiej baśni, z drugiej – kryje w swoich murach dramatyczne historie i legendy, które do dziś mrożą krew w żyłach. Poznajcie Zamek Wielkopolski w Rokosowie.

Biały Zamek Wielkopolski w Rokosowie z drona. O mrocznych sekretach rezydencji przeczytasz na Eska Leszno.
Autor: Zamek w Rokosowie / Materiały prasowe

Architektoniczna perła światowej klasy

Gdy po raz pierwszy widzi się tę budowlę, trudno uwierzyć, że znajduje się w niewielkiej polskiej wsi. Rokosowo zachwyca neogotycką rezydencją pałacową, która jest uważana za jedno z najwybitniejszych dzieł neogotyku angielskiego w regionie.

Za tym projektem stoi nie byle kto, bo sam Friedrich August Stüler – wybitny pruski architekt, który zaprojektował m.in. słynne Muzeum Nowe i Starą Galerię Narodową w Berlinie. Wnętrza budowli do dziś olśniewają:

  • Westybul ze sklepieniem krzyżowym, które wspiera się na korynckich kolumnach,
  • Sala balowa zdobiona malowidłami wychwalającymi sielskie, wiejskie życie,
  • Dziesięciohektarowy, zabytkowy park, który otacza całą posiadłość i jest idealnym miejscem na romantyczny spacer.

Co ciekawe, turyści często zadają sobie pytanie: czy to zamek, czy pałac? Choć obiekt posiada baszty, wieże i malowniczą fosę, nigdy nie pełnił funkcji obronnych. Fosa od początku miała charakter dekoracyjny i jest pamiątką po dawnej renesansowej fortalicji. Dziś historycy określają go mianem neogotyckiej rezydencji pałacowej, choć używanie obu nazw nie jest błędem.

Tragiczny los pomysłodawczyni i brakująca sypialnia

Choć zamek kojarzy się z potęgą wielkich rodów, jego budowa rozpoczęła się od ogromnego dramatu. Główną inicjatorką powstania tej romantycznej siedziby była Karolina z hrabiów Wodzickich, żona Józefa Mycielskiego. To ona z pasją nanosiła poprawki na plany architektoniczne, marząc o swoim idealnym gniazdku.

Los okazał się jednak bezlitosny. Karolina nie dożyła ukończenia budowy. Zmarła nagle w Warszawie w 1849 roku podczas szalejącej epidemii cholery.

Gdy przyjrzymy się XIX-wiecznym dokumentom zamku, odkryjemy intrygujący i smutny szczegół: w planach rezydencji próżno szukać sypialni pani domu (buduaru). Budowę kończono w pośpiechu z myślą o samotnym, pogrążonym w żałobie wdowcu, co do dziś nadaje tym murom aurę głębokiej melancholii.

Mroczne sekrety i legendy, od których cierpnie skóra

Wraz z zachodem słońca, gdy nad rokosowskimi polami zapada zmrok, w zamkowych korytarzach budzą się dawne opowieści. Świadkowie i lokalni mieszkańcy twierdzą, że nocami w zakamarkach pałacu można dostrzec postać pięknej kobiety w eleganckiej sukni. Ludzie wierzą, że to duch Karoliny, która po śmierci powróciła do miejsca, w którym nigdy nie dane było jej zamieszkać za życia.

To jednak dopiero początek mrocznych historii, które krążą wokół Rokosowa:

  • Żona zamurowana żywcem: Według mrożącej krew w żyłach legendy, jeden z dawnych, ekscentrycznych właścicieli posiadłości miał ukarać swoją małżonkę, zamurowując ją żywcem w sekretnej komnacie.
  • Tragiczna miłość i samobójstwo: Gdy zamek przeszedł w ręce rodu Czartoryskich (w 1867 roku), rozegrał się tu kolejny dramat. Jedna z młodych panien zakochała się bez pamięci w kupcu. Rodzina kategorycznie sprzeciwiła się temu związkowi. Zrozpaczona dziewczyna miała odebrać sobie życie.
  • Tajemnicze przejście w sypialni: W jednej z zamkowych sypialni odkryto rzekomo ukryte, zamaskowane przejście, które prowadzi prosto do głębokich, podziemnych lochów.

Sami zobaczcie jak piękny jest Zamek w Rokosowie

Nowe życie zamku. Dziś każdy może poczuć się tu jak arystokrata

Po trudnych latach powojennych, gdy w majątku działał m.in. PGR, zamek przeszedł spektakularną metamorfozę. Dzięki kompleksowej rewitalizacji finansowanej ze środków unijnych, obiekt odzyskał swój dawny blask.

Od 2023 roku miejsce to zyskało nową energię i działa pod oficjalną nazwą Zamek Wielkopolski. Dziś nie jest to zamknięta, niedostępna warownia, lecz miejsce otwarte dla każdego. Na turystów czeka tu mnóstwo atrakcji:

  • Historyczne pokoje gościnne i apartamenty, w których można przenocować i na własnej skórze przekonać się, czy legendy o duchach są prawdziwe,
  • Klimatyczna kawiarnia,
  • Widowiskowe zawody jeździeckie Rokosowo Horse Show,
  • Unikalny Znaczek Turystyczny o numerze 1400 – nie lada gratka dla kolekcjonerów.

Zamek w Rokosowie to idealny kierunek na weekendowy wypad. Łączy w sobie światowej klasy architekturę, urzekający zielony park i dreszczyk emocji związany z mroczną historią. Czy odważysz się spędzić noc w murach, w których wciąż błąka się duch dawnej właścicielki?

QUIZ: Gwara wielkopolska. Jak dobrze znasz stare zwroty z naszego regionu?
Pytanie 1 z 10
Gorąc na dworze to w gwarze wielkopolskiej:
Upał