Legenda o ucieczce cesarza
Według przekazów, to właśnie na tym głazie w grudniu 1812 roku posiłek spożywał sam Napoleon Bonaparte. Cesarz miał się tu zatrzymać podczas swojej dramatycznej ucieczki spod Moskwy. Po klęsce w Rosji, Bonaparte podróżował przez Polskę incognito, obawiając się zamachu na swoje życie i chcąc jak najszybciej dotrzeć do Paryża, by sformować nową armię. Legenda głosi, że nie chcąc zdradzać swojej obecności wizytą w mieście, wybrał ustronne miejsce w lesie, z dala od ludzkich siedzib.
Historia kontra mity
Choć trudno ostatecznie zweryfikować, czy cesarz faktycznie jadł śniadanie akurat na tym kamieniu, faktem historycznym jest, że Leszno znajdowało się na trasie jego odwrotu. Napoleon bywał w tych okolicach kilkukrotnie:
- 16 lipca 1807 r. – przejeżdżał przez Leszno po podpisaniu pokoju w Tylży.
- 30 maja 1812 r. – gościł w mieście w otoczeniu licznej świty, udając się na wschód.
- 13 grudnia 1812 r. – przejechał przez Leszno incognito, zmierzając w stronę Głogowa, co pokrywa się z czasem powstania legendy o "stole".
Ratunek w ostatniej chwili
Los tej niezwykłej pamiątki wisiał na włosku jeszcze w 2019 roku. Głaz znajdował się na terenie prywatnej działki, na której rozpoczęto prace budowlane, i został częściowo zasypany drogą dojazdową. Dzięki interwencji mieszkańców oraz władz gminy Lipno, udało się porozumieć z właścicielem terenu. Inwestor nieodpłatnie przekazał gminie fragment gruntu, a "Stół" został przesunięty o kilkadziesiąt metrów w bezpieczne miejsce – do pozostałości dawnego lasku napoleońskiego, gdzie został odpowiednio wyeksponowany jako atrakcja turystyczna.
Ciekawostki i inne "stoły"
Stół sędziowski? Istnieją hipotezy, że głaz mógł być pierwotnie tzw. stołem sędziowskim, służącym dawnym jurysdykcjom karnym, które lokalizowane były na obrzeżach miast.
- Zaginiony monogram: Starsze relacje wspominają o innym kamieniu w okolicy (w tzw. Grodach Leszczyńskich), na którym rzekomo wyryty był monogram "N", jednak jego losy są nieznane.
- Znaleziska: W pobliżu napoleońskich lasków poszukiwacze historii natrafiali dawniej na guziki od francuskich mundurów, co potwierdza przemarsze Wielkiej Armii przez te tereny.
Dziś Stół Napoleona jest popularnym punktem przystankowym dla turystów, przy którym – wzorem cesarza – można zatrzymać się i spożyć własny posiłek w cieniu historycznej legendy.
