Obecnie w Lesznie funkcjonują dwa takie punkty: przy schronisku dla osób bezdomnych na ul. Towarowej oraz w rejonie leszczyńskiego ZOO przy ul. Okrężnej. Zdaniem radnej Rosik, znaczna odległość między nimi jest barierą dla wielu potrzebujących.
Głos mieszkańców: Potrzebna lepsza dostępność
Impulsem do złożenia wniosku była prośba mieszkańca Leszna, który zgłosił problem podczas dyżuru radnej. Wskazał on, że dotarcie do istniejących punktów z innych części miasta jest dla wielu osób dużym utrudnieniem.
"Jadłodzielnie pełnią ważną funkcję społeczną, przeciwdziałają marnowaniu żywności i wspierają osoby znajdujące się w trudniejszej sytuacji życiowej" – argumentowała Ewa Rosik podczas sesji.
Radna skierowała do władz miasta szereg pytań dotyczących analizy potrzeb utworzenia kolejnego punktu oraz zasadności lokalizacji właśnie w rejonie ulicy Armii Krajowej.
Miasto na "tak", ale są wyzwania techniczne
Prezydent Leszna, Grzegorz Rusiecki pozytywnie odniósł się do samej idei, podkreślając, że każda inicjatywa zapobiegająca marnowaniu żywności jest cenna. Zaznaczył jednak, że wybór konkretnego miejsca zależy od dostępności miejskich gruntów oraz możliwości technicznych.
Główne wyzwania przy tworzeniu nowej jadłodzielni:
- Dostępność gruntu: Miasto musi zweryfikować zasoby działek w rejonie ul. Armii Krajowej.
- Infrastruktura: Punkt wymaga podłączenia do sieci energetycznej, co wiąże się z dodatkowymi kosztami.
- Budżet: Inwestycja stanowiłaby wydatek nieplanowany w obecnym budżecie miasta.
Mimo potencjalnych kosztów, prezydent zadeklarował chęć wspólnego znalezienia odpowiedniej przestrzeni, uznając, że jest to wydatek wart poniesienia dla dobra społeczności lokalnej.