Uwaga polowanie! Schronisko w Henrykowie i jego wolontariusze dowiedzieli się o nim, gdy już trwało

Wszystko wydarzyło się w minioną sobotę, 24 października. To był słoneczny i ciepły jesienny dzień. Idealny na dłuższe spacery z podopiecznymi Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Henrykowie koło Leszna. Tymczasem nieopodal niego zaczęło się polowanie, które zaskoczyło pracowników schroniska i wolontariuszy.

Tablica Uwaga polowanie przy leśnej drodze. O polowaniu w okolicy schroniska w Henrykowie przeczytasz na Eska Leszno.
Autor: jhaliasz/ Archiwum prywatne

Las dla wszystkich

O sobotnim polowaniu schronisko dowiedziało się przypadkiem – gdy jeden z pracowników wyszedł na spacer po okolicy z tzw. trudnym psem. Przeszli zaledwie krótki odcinek, gdy na polu koło schroniska pracownik zobaczył kil;ka biegających i tropiących psów z przepaskami wokół szyi, a potem usłyszał strzały. Zaniepokojony zawrócił do schroniska.

- Fakt, jest teraz okres polowań. Ale nie wiedzieliśmy, nie zostaliśmy poinformowani. Ale zareagowaliśmy od razu – komentuje Małgorzata Buczyńska, kierownik Schroniska w Henrykowie.

Zaraz zaczęły się telefony do wolontariuszy. Na Facebooku schroniska pojawiła się informacja, że spacery zostają odwołane „dla bezpieczeństwa wolontariuszy i zwierząt”. Niestety, część wolontariuszy była już w drodze do schroniska i o wszystkim dowiedziała się dopiero na miejscu. Tabliczka z informacją „Uwaga polowanie” była kilkaset metrów za schroniskiem, przy leśnej drodze w kierunku Przybyszewa. Luźno biegające psy widziane były kilkadziesiąt metrów przed tabliczką.

- Ja jestem bardzo zniesmaczona, zbulwersowana też. Gdyby ci co polują, wcześniej poinformowali schronisko, to też by do nas wcześniej taka informacja dotarła. Ja bym nie jechała do tego schroniska, zorganizowałabym sobie ten czas jakoś inaczej. Bo to jest jednak mój wolny czas, który poświęcam tym psom - z ogromną chęcią zresztą. Teraz nie było takiej możliwości. Przyjechałam nie tylko ja, bo kilku innych wolontariuszy też przyjechało. A to jest weekend i w weekend najwięcej osób może tam przyjechać, więc szkoda tych psów – powiedziała nam Danuta, jedna z wolontariuszek schroniska.

Weekend to dla wielu bezdomniaków ze schroniska jedyna okazja w tygodniu na spacer i dłuższy kontakt z człowiekiem. Nieoceniony w procesie socjalizacji czworonoga, często po trudnych przejściach. I nie to samo, co pobyt na wybiegu koło schroniskowego kojca.

Prawo o polowaniu

Zgodnie z Prawem łowieckim – z 1995 roku - dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego musi przekazać informację o planowanym polowaniu wójtowi (burmistrzowi, prezydentowi miasta) oraz właściwemu nadleśniczemu co najmniej na 14 dni przed jego terminem. Termin rozpoczęcia i zakończenia oraz miejsce polowania muszą być podane do publicznej wiadomości przez wyżej wskazane ograny administracji nie później niż w terminie 5 dni od dnia otrzymania informacji. Co ważne, właściciel, posiadacz lub zarządca gruntu może sprzeciwić się polowaniu, nie później niż na 3 dni przed planowanym terminem.

Schronisko w Henrykowie znajduje się na terenie gminy Świeciechowa, w powiecie leszczyńskim, kilka kilometrów od Leszna. Lasy w okolicach Henrykowa są chętnie odwiedzane przez ich mieszkańców. Często można spotkać tu nie tylko pracowników czy wolontariuszy na spacerach z psami, ale także mieszkańców pobliskiego Henrykowa, rowerzystów, czy kierowców dojeżdżających tamtędy do pobliskich miejscowości. Informacja o polowaniu pojawiła się tylko na stronie internetowej gminy Święciechowa (lub tylko ją byliśmy w stanie znaleźć w gąszczu informacji). Znajdowała się pod nagłówkiem o polowaniach zbiorowych z 6 października. Ograniczała się tylko do skanów pism od kół łowieckich, w których zwykły czytelnik portalu niekoniecznie mógł się dobrze orientować. Sobotnie polowanie koło Henrykowa zgłosiło Koło Łowieckie nr 3 „SZARAK” w Strzyżewicach, podając jako numer i nazwę obwodu łowieckiego oraz miejsce polowania „443: Przybyszewo”. W odpowiedzi Koła na kilka zadanych przez nas pytań o sobotnie polowanie czytamy m.in.:

- Mając na uwadze treść art. 42ab ust. 1 ustawy prawo łowieckie, mieliśmy obowiązek przekazać informację m.in. do właściwej gminy, wskazując miejsce polowania, godzinę rozpoczęcia i zakończenia polowania. Obowiązek ten został dochowany w terminie. Również Gmina Święciechowa umieściła stosowny komunikat na stronie. Informacja ta jest łatwo dostępna, a biorąc pod uwagę jej coroczną powtarzalność, wszystkie zainteresowane osoby i podmioty mają wygodną sposobność do jej zasięgnięcia. Biorąc pod uwagę szczególną rolę, jaką pełni Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Henrykowie, jesteśmy w stanie dodatkowo przekazywać temu podmiotowi informacje o planowanych w tej okolicy polowaniach zbiorowych. Misją każdego koła łowieckiego w Polsce jest współpraca z lokalną społecznością i samorządami. Nadmieniam jednak, że w niedalekiej okolicy schroniska polowania zbiorowe organizują też inni dzierżawcy obwodów łowieckich jak: Koło Łowieckie „Szarak” Wałbrzych czy OHZ Nadleśnictwa Karczma Borowa. Obowiązkiem organizatora polowania jest rozmieszczenie tablic z informacją o polowaniu. Od lat takie ostrzegawcze tablice pojawiają się w dniu polowania na drogach wjazdowych do lasów na obszarze polowania. Liczymy na konstruktywne sugestie w tym zakresie – napisał Krzysztof Halasz,sekretarz Koła Łowieckiego „nr 3 „SZARAK” ze Strzyżewic.

Koło odniosło się też do sytuacji z luźno biegającymi psami, które zauważył na spacerze ze swoim czworonożnym podopiecznym pracownik schroniska.

- W organizowaniu polowaniu zbiorowym 24 października 2026 r. brało udział kilku podkładaczy wraz z psami. Psy te wyposażone były w geolokalizatory. Często mają jaskrawe odblaski. Są ułożone i przygotowane do swojej roli. Żaden z myśliwych biorących udział w tym polowaniu nie posiadał psa. Z pytania ciężko mi wywnioskować, czy opisany stan faktyczny Pani zdaniem był w jakiś sposób niewłaściwy, czy też stanowił dla kogokolwiek zagrożenie. Również tutaj liczymy na sugestie, dzięki którym będziemy mogli wypracować satysfakcjonujący dla wszystkich model działania – zakończył K. Halasz.

Dostęp do informacji

Czy w dobie szybkiej informacji, jaką dają choćby media społecznościowe, takie komunikaty nie powinny być szerzej dostępne i bardziej czytelne? Dla bezpieczeństwa nas wszystkich? Tego pięknego, jesiennego dnia niemal każdy wjazd do lasu przy drodze wojewódzkiej 323 na odcinku Leszno - Henrykowo zastawiony był samochodami osobowymi. Zapewne grzybiarzy, samotnych spacerowiczów, czy rodzin z dziećmi.

"Bieg + 4 Łapy" w schronisku w Henrykowie koło Leszna

ROLKI