Polonia nie do zatrzymania
Poloniści gościli w Bytomiu, gdzie zmierzyli się ze swoją imienniczką. Byli faworytem, ale przed meczem zauważaliśmy, że beniaminek, pomimo bilansu 2-4 w każdym spotkaniu nawiązywał walkę, także w tym poprzednim w Inowrocławiu, gdzie przegrał dopiero po dogrywce.
Ten mecz miał jeden taki moment, kiedy gospodarze zaczęli gonić wynik. Co prawda nie prowadzili ani razu, ale po przestoju gości z Wielkopolski, stratach i niecelnych rzutach do przerwy oba zespoły dzieliło tylko 5 punktów. W przerwie w szatni trener Maciej Dudzik zmobilizował swój zespół i wszystko powróciło do normy. Leszczynianie w III kwarcie zatrzymali rywala w ofensywie, dając mu rzucić zaledwie 8 punktów. Sami zaś zdobyli 20 i przejęli kontrolę nad meczem. W ostatniej kwarcie goście uzyskali najwyższe, bo 23-punktowe prowadzenie i było meczu. Zdrovo Polonia 1912 Leszno pokonała ostatecznie Bytomian 90-76 i umocniła się na foteli lidera rozgrywek.
Faktycznie, wymarzony początek – zaczynamy od 7:0. Jesteśmy jedyną niepokonaną do tej pory drużyną w lidze. Natomiast wiemy, że to dopiero początek drogi i no nie chcemy się zachłysnąć jakimś, nazwijmy to, sukcesem, bo no to jeszcze daleka droga do tego. Także pracujemy z tygodnia na tydzień i do każdego meczu staramy się podejść na maksimum swoich możliwości.
Tak samo było dzisiaj – wiedzieliśmy, że Polonia bardzo dobrze gra jak na beniaminka, wiele krwi napsuła Spójni, Kotwicy. Praktycznie wszystkie mecze, które były, które grała do tej pory, były to zacięte mecze i wiedzieliśmy, że tym razem też nie będzie łatwo.
Oczywiście cieszy ten fakt, że wchodzimy na boisko, jesteśmy z dużą energią, wymuszamy straty, zaczynamy od 10:0. Natomiast wiemy też, że się nie da tak grać przez 40 minut i chwilowe gdzieś tam rozprężenie powoduje to, że rywale dochodzą nas na pięć punktów i z tym pięciopunktowym prowadzeniem schodzimy na przerwę.
Natomiast po wyjaśnieniu, co musimy poprawić w naszej grze, odskakujemy. Odskakujemy już na ponad 20 punktów i drugą połowę już kontrolujemy. Może trochę za duże rozluźnienie się wdarło w pod koniec meczu, to ostatnie 4-5 minut, gdzie po prostu popełniliśmy kilka bardzo prostych strat, których nie powinno być, trochę za szybkie rzuty, co napędzało drużynę gospodarzy.
Natomiast jak mówię, kontrolowaliśmy ten mecz od samego początku. Cieszy zwycięstwo o dwa punkty, że wracamy z nami do Leszna.
mówił Maciej Dudzik, trener Zdrovo Polonii 1912 Leszno
Punkty dla Zdrovo Polonii zdobywali: Bogucki i Fofana po 18, Mitchell 12,, Łałak 11, Kankowski 10, Sitnik 9, Ryżek 8, Dzierżak i Najder po 2.fot. FB Zdrovo Polonia 1912 Leszno