Wielkie zadymienie w zakładzie mięsnym w Sowach niedaleko Rawicza. Wielu strażaków w akcji [ZDJĘCIA]

11 zastępów straży pożarnych uczestniczyło w gaszeniu pożaru na terenie zakładu przetwórstwa mięsnego w miejscowości Sowy. Ogień spowodował silne zadymienie na terenie obiektu. Strażacy szukali jego źródła m.in. przy pomocy drona. Nikomu nic się nie stało. Trwa ustalanie przyczyn powstania pożaru i strat, jakie spowodował.

Pożar w zakładzie

Zgłoszenie o pożarze dotarło do Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Rawiczu wczoraj (28 lipca) o godz. 23:25. Zaalarmowano o silnym zadymieniu w hali produkcyjnej zakładu przetwórstwa mięsnego w Sowach.

- Po przybyciu pierwszych zastępów strażacy zastali bardzo duże zadymienie wewnątrz obiektu. Wszystkie osoby znajdujące się w hali zdążyły opuścić budynek jeszcze przed przybyciem służb. Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń - informuje Rafał Spychalski, oficer prasowy rawickiej straży pożarnej. 

 W działaniach uczestniczyło 11 zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Strażacy nie mieli łatwego zadania.

- Akcja polegała na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, kontrolowanym oddymianiu hali oraz monitorowaniu sytuacji, aby nie doprowadzić do rozwoju pożaru. Ze względu na niewielką liczbę otworów wentylacyjnych proces oddymiania był długotrwały i wymagał prowadzenia działań z zachowaniem szczególnej ostrożności - relacjonuje R. Spychalski. 

Nieocenione okazały się w tym m.in. dron, wykorzystany do monitorowania obiektu, kamery termowizyjne i detektory wielogazowe. Strażakom udało się zlokalizować pożar po ok. 2 godzinach, a wszystkie działania zakończono na terenie zakładu po ponad 4 godzinach. 

Trwa ustalanie przyczyny pożaru i szacowanie strat. 

Sromotna porażka Sebastiana M. i jego obrończyni przed sądem
Ich Troje czy Ranczo? Dopasuj cytat piosenki do konkretnego artysty!
Pytanie 1 z 13
Powtórzyć Tobie jeszcze raz to, co wtedy