Wygrali mecz za przysłowiowe sześć punktów
Po wpadce z Nielbą Wągrowiec leszczynianie nie mogli w meczu z Wiarą Lecha Poznań popełnić błędu. To spotkanie musieli wygrać, tym bardziej, że jedenastka z Poznania to bezpośredni rywal w walce o utrzymanie. Przed tym spotkaniem zespół ze stolicy Wielkopolski miał punkt więcej na swoim koncie. To był żywy i zacięty mecz, a na pierwsze trafienie trzeba było poczekać do 39 minuty spotkania, kiedy goście sfaulowali w polu karnym Klabińskiego, a jedenastkę na gola zamienił Patryk Gendera.
Krótko po przerwie, bo w 48 minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłkę do bramki skierował Pajzert i zrobiło się 2:0 dla Polonistów. Rywal jednak nie rezygnował. W 52 minucie mógł zdobyć bramkę kontaktową, ale w sytuacji sam na sam górą był Dorynek. Bramkarz Polonii uchronił swój zespół przed utratą bramki także kilka minut później. Potem jeszcze obronił rzut wolny rywala, a w doliczonym czasie gry w sukurs przyszedł mu słupek. Goście napierali, ale ten napór miejscowi wytrzymali, wygrywając 2:0 i awansując na bezpieczne 12 miejsce. Teraz, na kolejkę przed zakończeniem sezonu Polonii jest potrzebny jeszcze jeden punkt, by nie oglądać się na innych. W tej ostatniej kolejce Polonia podejmie w sobotę 13 czerwca imienniczkę z Goliny.
Jeśli chodzi o pozostałe nasze drużyny, to w Gostyniu Kania pokonała w derbach zdegradowaną Koronę Piaski 1:0, a Obra 1912 Kościan powalczyła na wyjeździe z Piastem Kobylnica, ale zeszła z boiska pokonana 3:2.