Nieoczywisty i przystępny
„Beksiński Nieoczywisty. Wystawa fotografii i grafik” prezentuje mniej znane artystyczne oblicze Zdzisława Beksińskiego. Fotografie artystyczne, fotomontaże, modyfikowane komputerowo odręczne rysunki i skomplikowane warsztatowo heliografie.
- Możemy tu zobaczyć Beksińskiego jako artystę eksperymentującego, który pokazuje jak szeroki jest zakres jego zainteresowań twórczych w tworzeniu nowego obrazu, myślenia o obrazie w ogóle. To pokaże go jakby z zupełnie innej strony, że on nie zatrzymywał się w miejscu, że ciągle pokazywał coś nowego. Ta fascynacja fotografią jest od wielu lat i pokazujemy tutaj prace przede wszystkim z lat 50-tych i 60-tych. One są też szczególnie cenione przez krytyków sztuki. Bardzo nowatorskie jak na tamte czasy, kiedy powstawały. Wówczas niedocenianie i to też spowodowało, że on później jakby zaprzestał tworzenia fotografii. A wielka szkoda, bo one naprawdę charakteryzowały się takim nietypowym kadrowaniem i światłem i kompozycją – mówiła Radiu Eska Sylwia Erbert-Hoja, dyrektor Miejskiego Biura Wystaw Artystycznych w Lesznie.
Wystawę prezentowaną w Lesznie przygotowała Vivid Gallery z Wrocławia. Objęta została ona patronatem Muzeum Historycznego w Sanoku – spadkobiercy Zdzisława Beksińskiego i wyłącznego posiadacza pełnych praw autorskich. Wybór prac nie był łatwy.
- Chciałyśmy, aby to co pokażemy, jeśli chodzi o zakres tych prac, było na tyle przystępne w sensie takim stylistycznym i tematycznym, aby też trochę w oczach wielu osób odczarować Beksińskiego jako takiego bardzo ponurego, czy wręcz demonicznego artystę. I żeby to, co on tutaj pokazuje właśnie w galerii poprzez swoje prace jednak go przybliżyło do przeciętnego odbiorcy, który zmieni może zdanie i nie będzie się tak bał jego twórczości. Bo chciałam zwrócić uwagę też właśnie na to, że na podstawie wręcz kilku czy kilkunastu obrazów mamy taki obraz Beksińskiego. Jeżeli się odwiedzi na przykład Muzeum Historyczne w Sanoku i zobaczy tę ogromną ilość prac, które tam są dostępne - malarskich, ale nie tylko - to naprawdę większość jest po prostu piękna i nie widzimy w nich tego, z czego gdzieś tam w społecznym przekazie Beksiński słynie, czyli właśnie czegoś niepokojącego i demonicznego. Tu jest na pewno bardziej nieoczywisty i może przystępny, czy łatwiej przyswajalny – mówi Joanna Woziwodzka, kuratorka wystawy.
Co ciekawe, eksponowane na wystawie w Galerii MBWA prace można… kupić.
- Myślę, że mniejszość z nas stać na obraz mistrza, który bywa, że kosztuje i około miliona złotych. A tutaj prace są dużo bardziej dostępne, nie tylko tematycznie, ale właśnie też cenowo – ocenia J. Woziwodzka.
Wystawę „Beksiński Nieoczywisty…” oglądać można w przy Leszczyńskich 5 do 30 maja. Wstęp wolny.
To kolejne wydarzenie w MBWA w jubileuszowym roku 50-lecia placówki.