Pokonali niepokonanych
Walka trwała w tym meczu od pierwszego do ostatniego biegu, a prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Byki rozpoczęły od ataku Cooka na Vaculika i wygrania wyścigu 4:2. W trzecim biegu goście stracili Fredrika Lindgrena, który na prostej startowej zahaczył o bandę i groźnie upadł. Po opatrzeniu udał się na badania do szpitala. Rywala to wcale nie zniechęciło, a wręcz przeciwnie i jeszcze bardziej zwarli szeregi. Zanotowali trzy zwycięstwa i wyszli nawet na 6-punktowe prowadzenie, odrabiając minimalne straty.
W kluczowych momentach spotkania do boju posłany został Nazar Parnitskyi. Leszczynianie w dużej mierze dzięki jego postawie także odnotowali trzy wygrane z rzędu i przed ostatnim biegiem mieli 4 punkty więcej. W ostatnim Byki musiały zdobyć minimum dwa punkty. Postarał się o nie Piotr Pawlicki, który przyjechał za plecami Bartosza Zmarzlika. Cook do końca naciskał na Worynę, ale jego starania spełzły na niczym. Nie miało to jednak już znaczenia, bo porażka w ostatnim biegu 2:4 oznaczała końcowy triumf Byków 46:44.
Bohaterem spotkania obok Piotra Pawlickiego i Bena Cooka był wspomniany już Nazar Parnitskyi, który po meczu zameldował wykonanie zadania.
FOGO Unia Leszno – Orlen Oil Motor Lublin 46:44
Punkty dla FOGO Unii zdobywali: Nazar Parnitskyi – 12, Ben Cook – 11, Piotr Pawlicki – 10, Grzegorz Zengota – 5, Janusz Kołodziej – 4, Keynan Rew i Kacper Mania po 2 punkty.