Informacje z posiedzenia komisji przekazał w mediach społecznościowych radny Przemysław Górzny. Wynika z nich, że miejska spółka ciepłownicza wchodzi w fazę potężnych, wartych miliony inwestycji, jednocześnie porządkując sprawy wizerunkowe z przeszłości.
Nowa taryfa dla Leszna i ciepło dla Akwawitu
Najważniejsza informacja dla portfeli mieszkańców dotyczy aktualnych opłat. Urząd Regulacji Energetyki analizuje obecnie wniosek złożony przez MPEC w sprawie nowych stawek za ciepło. Według oficjalnych zapewnień przedstawionych radnym, ewentualna podwyżka cen ma mieć jedynie charakter symboliczny, co przy obecnych realiach rynkowych jest dobrą wiadomością dla odbiorców.
Jednocześnie spółka realizuje dwa duże zadania infrastrukturalne:
- Kogeneracja za 152 miliony: Trwają zaawansowane prace projektowe nad budową systemu wysokosprawnej kogeneracji. To największe i najbardziej strategiczne przedsięwzięcie w historii leszczyńskiego MPEC-u. Czym dokładnie jest ta technologia? W dużym uproszczeniu kogeneracja to jednoczesne wytwarzanie energii elektrycznej oraz ciepła w jednym procesie technologicznym. Zamiast marnować uciekające ciepło podczas produkcji prądu (lub odwrotnie), system odzyskuje je i przekazuje do miejskiej sieci. Pozwala to drastycznie zwiększyć efektywność spalania paliwa, oszczędzać surowce oraz znacznie ograniczyć emisję gazów cieplarnianych.
- Ciepło dla Akwawitu: Do końca tego roku nowa sieć ciepłownicza ma dotrzeć do remontowanego kompleksu basenowego Akwawit. Dzięki temu kultowy obiekt po modernizacji będzie w pełni zasilany z miejskiego systemu.
Finał afery z Audi Q5. Samochód zniknął z MPEC
Podczas komisji budżetowej padła również krótka, ale wymowna informacja: słynne Audi Q5 nie znajduje się już na terenie siedziby MPEC. Spółka dokonała cesji leasingu tego pojazdu, co ostatecznie zamyka jeden z najbardziej kontrowersyjnych rozdziałów w ostatniej historii leszczyńskich spółek komunalnych.
Przypomnijmy, że sprawa luksusowego SUV-a wybuchła w lipcu 2025 roku. Wart ponad 300 tysięcy złotych samochód klasy premium, kupiony na potrzeby ówczesnego prezesa Roberta Florczaka, wzbudził spore oburzenie opinii publicznej. Prezydent Grzegorz Rusiecki przyznawał wtedy wprost, że zakup auta był pierwszym sygnałem alarmowym o nieprawidłowościach w firmie.
Okazało się, że umowa leasingowa zawierała poważne błędy formalne i została uznana za nieważną. Niedługo później prezes Florczak został odwołany ze stanowiska, a władze miasta zarzuciły mu, że „nie udźwignął ciężaru” zarządzania spółką. Jego następca, Rafał Korytowski, od początku deklarował, że luksusowy wóz nie będzie jego autem służbowym. Przeprowadzona właśnie cesja leasingu ostatecznie odcina MPEC od kosztów związanych z tą wizerunkową wpadką.
Polecany artykuł: