"Za wcześnie na takie powołanie"
O śmierci 20-latka poinformowała dziś (22 września) Prokuratura Rejonowa w Gostyniu. Mężczyzna zmarł wczoraj ok. godz. 22.30 w szpitalu w Poznaniu, do którego przetransportowany został z miejsca wypadku śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jak się okazuje, 20-latek był zawodnikiem Klubu Sportowego Kania Gostyń.
"Z ogromnym smutkiem i niedowierzaniem przyjęliśmy wiadomość o śmierci naszego zawodnika, Oskara Kordusa. W imieniu całej społeczności Kani Gostyń składamy Rodzinie, Bliskim oraz wszystkim Przyjaciołom Oskara najszczersze wyrazy głębokiego współczucia. W tych niezwykle trudnych chwilach łączymy się z Wami w bólu i jesteśmy myślami oraz sercem z Wami.Spoczywaj w pokoju, Oskar" - napisała w poście Kania Gostyń.
Pod postem pojawiły się setki komentarzy. Kondolencje płyną od wielu klubów sportowych, zawodników i kibiców.
"Podobno w niebie też potrzebują dobrych zawodników .. Tylko zdecydowanie za wcześnie na takie powołanie ..Spoczywaj w pokoju" - napisała Daria.
Okoliczności tragicznego wypadku wyjaśnia prokuratorskie śledztwo.
- Wstępne ustalenia wskazują, iż był to bardzo nieszczęśliwy wypadek - powiedział Bogdan Zygmunt, prokurator rejonowy w Gostyniu.
Do wypadku doszło wczoraj (21 września) około godz. 6:00 na obwodnicy Gostynia. Kierujący Volkswagenem uderzył w przebiegającą przez jezdnię sarnę, która wpadła pod jadący z przeciwka samochód BMW. Zwierzę wpadło przez przednią szybę do pojazdu, wprost na 20-latka. Jego auto wypadło z drogi i dachowało, a on sam z ciężkimi obrażeniami ciała trafił do szpitala.