Jeden dzień z życia mężczyzny
Do jednego z marketów w Gostyniu wszedł mężczyzna. Zabrał z półki butelkę alkoholu i trzymając ją w dłoni wyszedł ze sklepu przez nieczynną kasę, nie płacąc za towar. Cztery godziny później znów pojawił się w tym samym sklepie i dokonał takiej samej kradzieży. Tym razem jednak został zatrzymany przy wyjściu przez personel sklepu. Skradziony towar udało sie odzyskać, ale złodziej zdołał uciec.
- Po około 10 minutach ponownie wrócił do marketu, zabrał z półki kolejną butelkę alkoholu i ponownie próbował opuścić sklep przez nieczynną kasę. Pracownicy zablokowali mu wyjście. Wówczas mężczyzna rzucił butelkę alkoholu na podłogę rozbijając ją i uciekł ze sklepu - mówi Monika Curyk, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu.
Policjanci zatrzymali 41-latka na terenie Gostynia. Jak się okazało, miał tego dnia więcej na sumieniu i lista jego zarzutów szybko się wydłużyła.
- Okazało się,że tego samego dnia mężczyzna spożywał alkohol ze swoim znajomym, z którym się pokłócił. W trakcie spotkania groził mu pozbawieniem życia, trzymając w ręku nóż. Spowodował też u niego powierzchowne rany głowy i przywłaszczył jego telefon komórkowy o wartości 850 złotych - mówi M. Curyk.
41-latek został zatrzymany i usłyszał zarzuty kradzieży zuchwałej, gróźb karalnych, uszkodzenia ciała oraz przywłaszczenia mienia. O karze dla niego zdecyduje sąd.