Leszczynianin w Lubinie
Do zdarzenia doszło ok. godz. 2:00 w Lubinie. Policjanci patrolujący ulice miasta zwrócili uwagę na kierującego Oplem, który na widok radiowozu zaczął zachowywać się nerwowo. Mundurowi postanowili zatrzymać go do kontroli drogowej, używając w tym celu sygnałów świetlnych i dźwiękowych.
- Kierujący początkowo zatrzymał się przed sygnalizatorem nadającym czerwone światło i wtedy policjanci wskazali mu miejsce bezpieczne do przeprowadzenia kontroli. Mężczyzna potwierdził, że wykona polecenie funkcjonariuszy. Jednak już chwilę później, gdy tylko zapaliło się zielone światło, gwałtownie skręcił w ulicę Sikorskiego i rozpoczął ucieczkę - opisuje Sylwia Serafin, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubinie.
Funkcjonariusze natychmiast ruszyli za nim w pościg, informując jednocześnie o zdarzeniu oficera dyżurnego policji. Kilka minut później kierowca stracił panowanie nad autem i z impetem uderzył najpierw w barierkę przy drodze, a następnie w budynek.
- Tam doszło do zatrzymania kierującego pojazdem, którym okazał się 23-letni mieszkaniec Leszna, a z nim podróżowała jeszcze 18-letnia mieszkanka gminy Lubin. Oboje odmówili pomocy i badania przez ratowników medycznych, gdyż jak stwierdzili, nie odnieśli żadnych obrażeń. Dalsze policyjne czynności potwierdziły fakt, że mężczyzna nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania, a auto nie miało aktualnych badań technicznych, ani obowiązkowego ubezpieczenia OC - wymienia S. Serafin.
23-latek trafił do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych. Odpowie on za przestępstwo niezatrzymania się do kontroli drogowej oraz kierowania bez wymaganych uprawnień, za co grozi mu kara nawet do 5 lat więzienia. Czekają go również konsekwencje z tytułu braku obowiązkowego ubezpieczenia OC pojazdu.