17 lutego - Dzień Kota
Dzień Kota powstał nie tylko po to, by podkreślić jak ważną role odgrywają koty w życiu człowieka, ale również uświadomić, jak ciężkie jest życie tych wolno żyjących i bezdomnych i jak można im pomóc.
Dla kotów w schronisku najlepszą formą pomocy jest adopcja. Troskliwa opieka pracowników, wygodne posłanie w kociarni, drapaki, zabawki i smakołyki nie zastąpią im prawdziwego domu.
- Na dzień dzisiejszy mamy 18 kotów, dwa w małej kociarni i dziesięć w dużej oraz sześć w weterynarii na leczeniu. Od kotów dorosłych, bardzo dojrzałych po „podlotki”. W ostatnich dniach do adopcji trafiło aż 5 kotów, więc jesteśmy bardzo szczęśliwi. Koty potrafią być cudownymi przyjaciółmi. Może trochę chodzącymi własnymi drogami, ale niektóre z kotów u nas zachowują się jak psiaki i same domagają się pieszczot, same chcą być głaskane – mówi Małgorzata Buczyńska, kierownik schroniska w Henrykowie.
Dziś pieszczot i zabaw miały pod dostatkiem. Podczas Dnia Kota odwiedzający schronisko mogli zwiedzić obie kociarnie, przygotować kocie wędki i sprawdzić, czy spodobały się kotom, obejrzeć film przygotowany przez pracowników schroniska o kocich zachowaniach i potrzebach.
- Koty, które trafiają tutaj do schroniska trafiają z zaleceniem weterynaryjnym do zamieszkania w domach. Kociaki, które nie poradzą sobie na zewnątrz, koty dorosłe po przejściach, koty po wypadkach lokomocyjnych – mówi M. Buczyńska. – Z każdym kotem do adopcji idzie książeczka zdrowia. Kot jest poddany pełnej profilaktyce, jest zaszczepiony na wszystkie choroby zakaźne, jest zachipowany, a wszystkie dorosłe koty lub kotki są wykastrowane lub wysterylizowane.
Schroniskowe mruczki w Dniu Kota miały dziś sporo gości.
- Robimy zabawki dla kotków, żeby mogły się bawić i nie było im nudno. Ja mam w domu pieska i miałam kotka, ale już nie żyje. Zwiedziłam kociarnię. Tam są dwa małe, słodkie kotki. Co prawda na razie nie chciały się bawić, ale chciały się głaskać – mówiła Radiu Eska nastoletnia Zofia.
Schronisko odwiedzili dziś też pracownicy cukierni Nowaczyński z Leszna. Przyjechali z ciastkami ze zdjęciami podopiecznych schroniska, które będą sprzedawać od marca w swoich punktach.
- Chcemy rozpocząć ze schroniskiem taką akcję, gdzie będziemy zbierać pieniądze i promować ideę adopcji - mówi Maria Olejniczak z cukierni Nowaczyński. - Pieczemy ciasteczka maślane, które mają jadalne wydruki ze zwierzakami, które realnie są do adopcji w naszym lokalnym schronisku w Henrykowie. Z każdego takiego ciasteczka 10 złotych będzie przekazane na schronisko. Dodatkowo te zwierzątka, które są na zdjęciach, czyli psy i koty rzeczywiście można zaadoptować, aktualnie one są w schronisku. Na każdym ciasteczku jest podany też taki kod QR i wchodzimy bezpośrednio na stronę i możemy adoptować takiego zwierzaka.
Adopcję psów i kotów ze schroniska wsparło także wcześniej Regionalne Centrum Gospodarki Odpadami reSort w Lesznie (dawne MZO), które zdjęcia czworonogów ze schroniska z kodem QR zamieściło na swoich śmieciarkach. Dzięki jeżdżącej promocji adopcji sporo zwierzaków znalazło już nowy dom.