Pojechali i... wrócili
Ostatni test-mecz miał się rozpocząć o godz. 16:30. Do starcia beniaminka PGE Ekstraligi z faworytem Metalkas 2 Ekstraligi nie doszło, bo leszczyńska drużyna zgłosiła zastrzeżenia do dmuchanej bandy i opuściła park maszyn.
"Nasza drużyna podjęła decyzję, że nie pojedzie w meczu sparingowym z powodu wątpliwości co do montażu dmuchanej bandy" – taką informację na 3 minuty przed rozpoczęciem sparingu zamieściła Unia Leszno w mediach społecznościowych.
Po niedzielnym wypadku w Krośnie Taia Woffindena drużyny bacznie przyglądają się dmuchanym zabezpieczeniom na torze i sposobie ich zamocowania. Podczas meczu sparingowego Cellfast Wilki Krosno z ZKS Stal Rzeszów lider zespołu gości z impetem uderzył w dmuchaną bandę i ogrodzenie toru, gdy ta się uniosła. Trzykrotny mistrz świata z poważnymi obrażeniami i licznymi złamaniami został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego w Rzeszowie, gdzie był operowany. Jest w śpiączce farmakologicznej, jego stan jest stabilny.
"Z wielkim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o poważnym upadku Taia Woffindena w trakcie meczu sparingowego w Krośnie. W takich chwilach jesteśmy wielką żużlową rodziną. Trzymaj się, Tai – jesteśmy z Tobą!" - napisał na Facebooku leszczyński klub, na wieść o dramatycznym wypadku.