Niewinne tłumaczenie zakończone zarzutem. Mieszkaniec gminy Pakosław „pożyczył” ciągnik

2026-05-14 9:02

34-latek chciał wyciągnąć ciągnikiem rolniczym swoje auto z rowu. Problem jednak w tym, że traktor nie był jego, a właściciele nic nie wiedzieli o "pożyczeniu". Mężczyzna usłyszał zarzut.

Niewinne tłumaczenie zakończone zarzutem. Mieszkaniec gminy Pakosław „pożyczył” ciągnik

i

Autor: jhaliasz/ Archiwum prywatne

Pożyczony i uszkodzony

Na początku maja rawiccy policjanci przyjęli zawiadomienie o zniknięciu ciągnika rolniczego, zaparkowanego na terenie stadniny w miejscowości Chojno. Pokrzywdzony poinformował, że sam odnalazł pojazd, ale w stanie uszkodzonym. Policjanci rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Okazał się nim 34-letni mieszkaniec gminy Pakosław.

- Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że mężczyzna w swoim mniemaniu „pożyczył” ciągnik, ponieważ swoim samochodem wjechał do rowu i chciał wyciągnąć go przy jego pomocy. Udało mu się wydostać auto, jednak w trakcie manewrów prawdopodobnie uszkodził koło w ciągniku, co uniemożliwiło dalszą jazdę. Porzucił więc pojazd w miejscu, w którym się zatrzymał i wrócił do domu - mówi Beata Jarczewska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Rawiczu.

To nie był jednak koniec kłopotów mężczyzny.

- Podczas dalszych czynności wyszło na jaw, że 34‑latek był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności za nieuiszczone grzywny nałożone za wcześniejsze czyny - mówi policjantka.

Tłumaczenia mężczyzny nie przekonały policjantów. Usłyszał zarzut krótkotrwałego użycia pojazdu. To przestępstwo, które zagrożone jest karą do 8 lat pozbawienia wolności.

TECHNO AFERA NA WILANOWIE!
Polskie seriale i programy, które wychowały pokolenie. Ile z nich pamiętasz?
Pytanie 1 z 12
Kto wygrał pierwszą polską edycję "Big Brothera"?