Dowód wdzięczności
Nazar Parnitskyi wiele zawdzięcza Piotrowi Rusieckiemu. To on pomógł jego rodzinie, gdy wybuchła wojna w Ukrainie. Nazar razem z bratem uciekli z ojczyzny i znaleźli schronienie w Lesznie.
„Zdobyłem tytuł Mistrza Świata Juniorów. Przez długi czas mówiłem o tym niewiele, bo sam tytuł nigdy nie był dla mnie najważniejszy. Dziś jednak chcę powiedzieć jedno głośno i wyraźnie: bez tej osoby Peter Rusiecki nigdy by się to nie udało. To wsparcie, wiara i obecność w momentach, gdy było najtrudniej, doprowadziły mnie tu, gdzie jestem. Wdzięczność na zawsze!” – napisał w mediach społecznościowych Nazar Parnitskyi pod zdjęciem z Piotrem Rusieckim, który dzień wcześniej wyszedł na wolność.
Piotr Rusiecki został zwolniony z aresztu w środę 4 lutego, po czterech miesiącach od zatrzymania w związku ze sprawą mafii śmieciowej. Po zażaleniu jego obrońcy sąd odwoławczy uchylił najsurowszy środek zapobiegawczy i zastosował wobec podejrzanego dozór policji i zakaz opuszczania kraju. Rusiecki musi 5 razy w tygodniu meldować się w jednostce policji.
Na leszczyńskim biznesmenie i byłym prezesie leszczyńskiego klubu sportowego nadal ciążą poważne zarzuty. Właściciel firmy zajmującej się gospodarowaniem odpadami podejrzany jest o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, za co grozi mu do 15 lat więzienia. Od początku nie przyznaje się do winy. Dlatego zgodził się na publikację swojego wizerunku i nazwiska.