Zgłoszenie o pożarze przy ul. Kosmonautów wpłynęło do strażaków dziś (9 marca) o godz. 4.39. Na miejsce wysłanych zostało 6 zastępów, a pierwsze z nich dotarły tam o 4:48.
Gdy strażacy dojechali na miejsce, pożarem objęta była część kotłowni i tunele foliowe. Właściciele gospodarstwa ogrodniczego podjęli próbę ugaszenia ognia, ale niestety nie byli sami w stanie sobie z nim poradzić. Niestety, w trakcie działań właściciel zakładu źle się poczuł, prawdopodobnie z powodu podtrucia dymami pożarowymi i po udzieleniu pierwszej pomocy przez strażaków został zabrany do szpitala na badania.
Pomocna okazała się strażakom także drabina mechaniczna i dron, wykorzystana m.in. do poszukiwania zarzewi ognia.
Spaliło się pomieszczenie kotłowni, tunele foliowe, maszyna do produkcji torfu oraz rośliny i doniczki. Straty oszacowano na 60 tys. złotych.
Przyczyny pożaru ustali policja, ale prawdopodobnie doprowadziła do niego wada urządzeń grzewczych na paliwo stałe.
Działania strażaków przy ul. Kosmonautów trwały blisko 3 godziny i zakończyły się kilak minut po godz. 7:00.