Sensacja w wielkopolskim zamku. Czy kultowe logo Ferrari naprawdę ma polskie korzenie?

Czarny, wspięty rumak na żółtym tle to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli na świecie. Od lat w kuluarach motoryzacji i historii krąży elektryzująca opowieść: czy legendarny czarny koń ze stajni w Maranello ma cokolwiek wspólnego z polskim zamkiem w Rydzynie i rodem Sułkowskich? Sprawdziliśmy, co jest mitem, a co niesamowitym faktem!

Czerwone Ferrari przed Zamkiem w Rydzynie zaprojektowanym przez Pompeo Ferrariego. O historii przeczytasz na Eska Leszno.
Autor: Tomek Szymlet/AI

Sekret czarnego konia: Prezent, który zmienił historię motoryzacji

 Wszystko zaczęło się 17 czerwca 1923 roku na torze wyścigowym Circuito del Savio w pobliżu Rawenny. Młody, ambitny kierowca wyścigowy Enzo Ferrari sięga po spektakularne zwycięstwo za kierownicą Alfy Romeo. Na trybunach przyglądają mu się pogrążeni w żałobie hrabia Enrico Baracca oraz jego żona, hrabina Paolina Biancoli.

 Ich syn, Francesco Baracca, był największym włoskim asem myśliwskim I wojny światowej. Na kadłubie swojego samolotu nosił namalowanego czarnego wierzchowca – symbol nawiązujący do tradycji kawaleryjskich. Gdy zgginął w walce, stał się bohaterem narodowym. Wzruszona postawą młodego kierowcy hrabina Paolina podeszła do Ferrariego i wypowiedziała słowa, które przeszły do historii:„Ferrari, niech pan umieści na swoich samochodach wspiętego konia mojego syna. Przyniesie panu szczęście”.

Enzo przystał na propozycję. Dodał jedynie kanarkowo-żółte tło – tradycyjną barwę swojego rodzinnego miasta Modena.

Polskie konfabulacje czy genealogiczny ślad?

Od pewnego czasu w sieci pojawiają się doniesienia sugerujące, że matka włoskiego bohatera miała bliskie powiązania majątkowe i rodzinne z polską arystokracją – a konkretnie z rodem Sułkowskich z zamku w Rydzynie. Czy potężna wielkopolska rezydencja magnacka rzeczywiście dała początek symbolowi Scuderia Ferrari?Wnikliwa kwerenda historyczna ukazuje jednoznaczną odpowiedź: powiązania rodowe Biancolich z Sułkowskimi to kunsztowna polska legenda internetowa. Jednak prawdziwa historia okazuje się... jeszcze ciekawsza!

Skolim

Włoski architekt o nazwisku Ferrari w sercu Wielkopolski

Choć czarny rumak trafił na maskę włoskich bolidów bezpośrednio z włoskiej kawalerii, to Zamek w Rydzynie ma autentyczny, potężny związek z nazwiskiem Ferrari!Na przełomie XVII i XVIII wieku ówczesny właściciel Rydzyny, wojewoda poznański i późniejszy król Polski Stanisław Leszczyński, sprowadził bezpośrednio z Rzymu jednego z najzdolniejszych architektów epoki baroku. Nazywał się Pompeo Ferrari (1660–1736).Włoski mistrz nie tylko zaprojektował i przebudował rydzyński zamek, nadając mu monumentalny, reprezentacyjny kształt z zachwycającą dwukondygnacyjną Salą Balową. Pompeo Ferrari uczynił z Rydzyny swój dom! Ożenił się z rydzynianką Anną Rozyną Eitner, uzyskał status obywatela Rydzyny i spędził w Wielkopolsce ponad 40 lat, tworząc najwspanialsze perły baroku w regionie.

Kiedy w 1738 roku Rydzynę kupił książę Aleksander Józef Sułkowski, przejął rezydencję stworzoną właśnie przez genialnego architekta Ferrariego.

Podsumowanie: Dwa światy połączone jedną nazwą

Oto niezwykły zbieg okoliczności historii:

  • Symbol marki Ferrari wywodzi się bezpośrednio od włoskiego asa lotnictwa Francesco Barakka i jego matki hrabiny Paoliny.
  • Zamek w Rydzynie jest architektonicznym dziełem rzymskiego mistrza Pompeo Ferrariego, w którym rezydowali królowie i książęta Sułkowscy.

Choć te dwie opowieści dzielą wieki i branże, Wielkopolska ma pełne prawo chwalić się własnym, absolutnie autentycznym śladem giganta o nazwisku Ferrari!

Kiedy to było?
Pytanie 1 z 10
W którym roku odbyła się premiera 1. edycji programu "Big Brother" w Polsce?

ROLKI