Uciekał traktorem przez pole. Mieszkaniec gminy Śmigiel był pijany i miał dożywotni zakaz [ZDJĘCIA]

Do zdarzenia doszło w Czaczu. Policjanci pełniący tam służbę zwrócili uwagę na Ursusa, który nie miał tablicy rejestracyjnej. Mundurowi postanowili zatrzymać traktorzystę do kontroli drogowej, jednak on zignorował ich wyraźne świetlne i dźwiękowe sygnały. Traktorzysta... zaczął ucieczkę, ciągnąc za sobą przyczepę do rozwożenia obornika.

Traktorzysta-uciekinier

Do zdarzenia doszło w Czaczu. Policjanci pełniący tam służbę zwrócili uwagę na Ursusa, który nie miał tablicy rejestracyjnej. Mundurowi postanowili zatrzymać traktorzystę do kontroli drogowej, jednak on zignorował ich wyraźne świetlne i dźwiękowe sygnały i zaczął… ucieczkę.

- Kontynuował ją, zjeżdżając ciągnikiem na pobliskie pole. Policjanci ruszyli za nim i ostatecznie zatrzymali pojazd – mówi Jarosław Lemańśki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kościanie.

Za kierownicą ciągnika rolniczego siedział 49-letni mieszkaniec gminy Śmigiel. Jak się okazało, brak tablicy to był dopiero początek jego kłopotów.

- Ciągnik nie posiadał również aktualnych badań technicznych ani obowiązkowego ubezpieczenia OC. Co więcej, badanie stanu trzeźwości wykazało, że mężczyzna miał w organizmie 1,22 promila alkoholu. Dalsze sprawdzenie w policyjnych systemach ujawniło kolejną poważną okoliczność – kierującego obowiązywał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych – mówi J. Lemański.

Mężczyzna został natychmiast zatrzymany. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty: kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości i wbrew obowiązującego zakazu sądowego oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej. Odpowie także za popełnione wykroczenia. Czekaja go jeszcze konsekwencje wynikające z braku obowiązkowego ubezpieczenia OC, o którym powiadomiony został Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.

Nie Podhale, a Koszalin! Owce skradły show
QUIZ. Poniedziałkowy test z wiedzy ogólnej. Owacja na stojąco tylko za komplet punktów!
Pytanie 1 z 10
Kiszyniów to stolica:

ROLKI