Koniec z głuchym telefonem?
Pomysł, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się rewolucyjny, ma solidne podstawy. Autor petycji przekonuje, że wprowadzenie popularnego komunikatora to krok w stronę prawdziwej cyfryzacji. Według niego WhatsApp Business nie tylko usprawni dialog z mieszkańcami, ale przede wszystkim „odciąży linie telefoniczne i stworzy przyjazny, bezpośredni kanał komunikacji”.
Argumenty? Jest ich cała lista. Od profesjonalnego profilu urzędu z godzinami otwarcia, przez błyskawiczne automatyczne odpowiedzi, aż po możliwość łatwego przesyłania zdjęć – na przykład dziury w drodze czy usterki w parku. Wszystko to bez ponoszenia dodatkowych nakładów finansowych przez miasto, bo aplikacja w wersji podstawowej jest bezpłatna.
Polecany artykuł:
Radni wezmą „apkę” na warsztat
Choć wizja urzędu w smartfonie brzmi nowocześnie, ostateczne słowo nie należy do informatyków, a do lokalnych polityków. Zgodnie z procedurami, petycją zajmą się teraz radni z odpowiedniej komisji. To właśnie oni przeanalizują wszystkie „za” oraz potencjalne „przeciw” i zadecydują, czy Leszno jest gotowe na taką technologiczną innowację.
Ewentualne „zielone światło” od rady miejskiej mogłoby uczynić z Leszna jednego z pionierów w mobilnym załatwianiu spraw urzędowych. W kontekście prezydenta, który nie boi się niekonwencjonalnych metod – jak zamiana garnituru na sportowy trykot, by zwrócić uwagę na potrzeby rowerzystów – pojawia się pytanie, czy miasto zdecyduje się na kolejny krok w stronę skracania dystansu z mieszkańcami. O tym, czy szybka wiadomość na telefonie stanie się oficjalnym standardem w Lesznie, przekonamy się po decyzji radnych.