Mają kociarnię w Lesznie, chcą utworzyć psiarnię. Boszkowskie Koty i Psy z nowym pomysłem

2026-03-06 9:47

To byłoby tymczasowe miejsce dla psów odebranych podczas interwencji. Nazwa już jest – "Bezpieczna Przystań Reksia". Ale wciąż nie ma miejsca, gdzie miałaby powstać.

Mają kociarnię w Lesznie, chcą utworzyć psiarnię. Boszkowskie Koty i Psy z nowym pomysłem

i

Autor: jhaliasz/ Archiwum prywatne

Przystań dla psów

Stowarzyszenie Boszkowskie Koty i Psy Inspektorat Ochrony Zwierząt prowadzi już w Lesznie kociarnię. Znajduje się ona w jednej z kamienic w centrum miasta. Teraz chciałoby stworzyć psiarnię i szuka dla niej miejsca. 

- Marzy nam się, żeby w tym roku stworzyć miejsce dla zwierząt z interwencji. Chcielibyśmy się nazywać "Bezpieczna Przystań Reksia". Na cześć naszego pieska, który jako jedyny podczas naszej całej działalności nigdy nie znalazł domu - na końcu zachorował na raka, ale pod koniec był na domie tymczasowym - mówi Magdalena Chmielewska, prezes stowarzyszenia.

Prezes stowarzyszenia podkreśla, że psiarnia nie ma być konkurencją dla pobliskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt w Henrykowie, do którego również trafiają zwierzęta odbierane interwencyjnie przez służby.

- To nie chodzi o to, żeby konkurować. Chcemy skupić się na pomocy dla zwierząt, bo tylko one są najważniejsze tak naprawdę w tym całym działaniu. Chcielibyśmy stworzyć coś takiego jak w kociarni, czyli coś na wzór domu, w którym mogą być zwierzęta. Czyli chcielibyśmy mieć działkę po prostu, na której będą duże wybiegi, może domki, które będą przypominały domek i miejsce takie pełne miłości, a nie tylko takie schroniskowe kraty i zimne boksy. Będzie to tylko tymczasowy punkt przetrzymania zwierząt, czyli psy odebrane z interwencji będą tam tymczasowo do momentu, kiedy znajdą swój dom - dodaje prezes stowarzyszenia.

Kotów i psów, które potrzebują nowego domu nie brakuje. Złe traktowanie, nieodpowiednie warunki to niestety ciągle częsta codzienność.

- Na koty to są pojedyncze zgłoszenia, bo jak to się zawsze myślało, czy inni ludzie też tak myślą - koty zawsze sobie poradzą i mniej ludzie zwracają na to uwagę. I to nie jest prawda, bo kot sobie nie poradzi sam, jednak jest mu potrzebny człowiek. Jeśli chodzi o psy - jest bardzo dużo tych zgłoszeń, no i po prostu my też nie mamy miejsca, gdzie moglibyśmy je trzymać, a bardzo nie chcemy oddawać ich do schronisk. Chcemy stworzyć coś, co pozwoli im zacząć po prostu nowe życie - tłumaczy M. Chmielewska.

Przykład Sobolewa pokazał, że nie każde schronisko otacza troską swoich podopiecznych.  

- Nie każde schronisko jest dobrym schroniskiem. Jedna najważniejsza rzecz, że dobre schronisko to jest puste schronisko i ono nie powinno w ogóle istnieć. Ludzie powinni być po prostu przygotowani, kierunkowani na to, że trzeba dbać o te zwierzę, że kastracja to zdrowie, a nie wymysł i brać odpowiedzialność za te zwierzęta. Bo przecież bezdomność bierze się z domności - uważa prezes Boszkowskich Kotów i Psów.

W leszczyńskiej kociarni schronienie znalazło kilkadziesiąt kotów. Psiarnia ma być mniejsza.

- Jesteśmy już tutaj po rozmowie z Urzędem Gminy i Miasta Leszna, odzywają się do nas ludzie, może coś z tego wyniknie, zobaczymy - mówi Magdalena Chmielewska. - Nie porywamy się też na głęboką wodę, bo to trzeba też liczyć zamiary na chęci. Na początku chcielibyśmy po prostu stworzyć miejsce dla trzech psów. Takich, które naprawdę będą potrzebować pomocy. Bo całe ogarnięcie tego weterynaryjnie, adopcyjnie to jest długa droga. Startujemy po prostu od trzech psiaków, żeby zobaczyć, jak to będzie wyglądało. Dodaliśmy już post na internet, czy znajdą się chętni wolontariusze. Jak na razie funkcjonujemy we Włoszakowicach, ale tam jest mniejsza liczba chętnych. W Lesznie był duży odzew, mam nadzieję, że się uda, więc próbujemy.

“Bieg z seniorkiem” w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Henrykowie koło Leszna
QUIZ. Test dla psiarzy. Rozpoznaj rasę po zdjęciu. Lecimy alfabetycznie!
Pytanie 1 z 10
Zaczynamy od litery "A". Pies na zdjęciu to:
Akita Inu