Mało kto wie, co kryją mury tego zamku w Wielkopolsce. Historia wgniata w fotel

W cieniu malowniczych wiatraków nad brzegiem Jeziora Łoniewskiego stoi budowla, obok której większość przechodzi obojętnie. Mało kto wie, że te mury były kiedyś intelektualnym sercem Europy, a w środku rozegrały się historie rodem z sensacyjnej powieści. Dziś zamek w Osiecznej skrywa tajemnicę, o której głośno było od Berlina po Londyn.

Zamek w Osiecznej
Autor: OT Leszno Region/ Materiały prasowe

Światowy geniusz na prowincji. Jak Osieczna stała się stolicą szachów

 Zapomnij o nudnych zamkowych legendach o białych damach. Prawdziwa historia tego miejsca ma zapach starych książek i smak wielkiej rywalizacji. To właśnie tutaj, w murach osieckiej warowni, swoje ostatnie lata spędził baron Tassilo von Heydebrand und der Lasa – absolutny światowy gigant szachów XIX wieku.

 Człowiek, który na szachownicy potrafił rozbić największych mistrzów epoki, osiadł w Wielkopolsce, tworząc wokół siebie unikalny azyl. Jego biblioteka licząca ponad dwa tysiące unikalnych woluminów i starodruków była jednym z najcenniejszych prywatnych zbiorów szachowych na świecie. Wojenne i powojenne losy tych ksiąg to gotowy scenariusz na film sensacyjny – ostatecznie uratowane zbiory trafiły do Biblioteki Kórnickiej PAN.

Od rycerskiej warowni do pałacu z „Krainy Loary”

Zanim zamek stał się domem szachowego mistrza, jego dziejopis pisał się krwią i polityką.

  • Początki w średniowieczu: Pierwsza warownia wyrosła tu już w XIV wieku z woli kasztelana Wojsława Borka.
  • Magnacki sznyt: W XVII wieku Andrzej Czarnkowski nadał budowli renesansowy charakter, zostawiając po sobie wspaniałą Salę Rycerską i portal z herbem Nałęcz.
  • Metamorfoza XIX wieku: Swój dzisiejszy wygląd – przypominający baśniowe pałace z francuskiej Doliny Loary – zamek zawdzięcza przełomowi wieków. To wtedy dostawiono charakterystyczną, 26-metrową wieżę, która do dziś robi piorunujące wrażenie.

Dziś niepowetowana strata dla turystów? Zamek ma nowe oblicze

Przeznaczenie obiektu zmieniło się radykalnie w 1959 roku. Od tamtej pory w historycznych murach mieścił się Szpital Rehabilitacyjno-Leczniczy dla Dzieci i Młodzieży, który zmienił się w obecne Centrum Rehabilitacji im. Prof. Mieczysława Walczaka.

Oznacza to jedno: wejście do środka i podziwianie dawnych wnętrz na własną rękę jest dziś praktycznie niemożliwe. Nie oznacza to jednak, że wizyta w Osiecznej nie ma sensu. Dwuhektarowy, zabytkowy park wokół zamku skrywa wiekowe platany i dęby, a klimat tego miejsca wciąż potrafi przenieść w czasie. Wskazówka dla wytrwałych: jeśli główna brama od ul. Zamkowej jest zamknięta, czasem wystarczy krótka, miła rozmowa ze stróżówką, by spojrzeć na zamek z bliska.

Zamek w Osiecznej to idealny punkt wyjścia do odkrywania regionu. Zaledwie kilkaset metrów dalej czekają na ciebie unikalne, zabytkowe wiatraki (w tym słynny koźlak „Józef” z muzeum młynarstwa). Połączenie jeziora, historii szachowego mistrza i industrialno-ludowego klimatu sprawia, że to idealna opcja na jednodniowy, niespieszny wypad.

Znana matka i znana córka. Quiz o matkach w polskim show-biznesie
Pytanie 1 z 11
Jak NIE MA na imię jedna z córek Kingi Rusin?
 

ROLKI