Biegły ustali przyczynę
Pożar w Nowym Szpitalu przy ul. ks. Andreja Kostki wybuchł wczoraj (20 kwietnia) ok. godz. 14:00. Dzięki szybkiej i sprawnej akcji pracowników szpitala, policjantów i strażaków nikt nie odniósł obrażeń.
„Sytuacja jest pod kontrolą, a pacjenci pozostają pod stałą opieką personelu medycznego. Oddział chirurgiczny wznowił już działalność. Powrót pacjentów do hospicjum planowany jest po zakończeniu prac porządkowych i technicznych, tj. dziś około 14:00. Dyrekcja oraz personel szpitala pozostają w pełnej gotowości, a placówka funkcjonuje z zachowaniem wszelkich standardów bezpieczeństwa” - poinformowała Radio Eska Olga Knaflewska, prezes zarządu szpitala.
Do pożaru zadysponowano 20 zastępów straży pożarnej, w sumie około 80 strażaków. Jako pierwsi na miejscu pojawili się policjanci wschowskiej komendy, który znajdowali się w pobliżu szpitala. Funkcjonariusze przystąpili do pomocy w ewakuacji pacjentów, pracowników i odwiedzających oraz próby ugaszenia pożaru, zanim na miejsce dotarli specjaliści.
"Pożar wybuchł w hospicjum znajdującym się w starszej części obiektu. Natychmiast wdrożono procedury bezpieczeństwa i przeprowadzono akcję ewakuacyjną. W pierwszej kolejności ewakuowano pacjentów hospicjum, a następnie znajdującego się piętro niżej oddziału chirurgicznego. Łącznie ewakuacją objęto wszystkich pacjentów oraz osoby przebywające na terenie objętym zdarzeniem. W chwili wybuchu pożaru w hospicjum znajdowało się 11 pacjentów oraz osoby odwiedzające, a na oddziale chirurgicznym 13 pacjentów i personel medyczny. Wszystkim zapewniono opiekę i bezpieczne przeniesienie do innych części szpitala"- podsumowała O. Knaflewska.
Strat po pożarze jeszcze nie oszacowano.
- Straty są ustalane. Spaleniu uległa część drewnianego balkonu oraz część poddasza wielkości ok. 50 metrów kwadratowych. Poddasze było nieużytkowe - poinformował st. kpt. Piotr Tyczyński, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej we Wschowie.
Przyczyny pożaru ustalą policja i biegły z zakresu pożarnictwa.