Upada, nie upada
O złożonym do Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto wniosku o upadłość zakładu HGBS Finanse przy ul. Święciechowskiej w Lesznie, z siedzibą we Wrocławiu informowaliśmy kilka dni temu. Przeczytacie o tym TUTAJ. Krótko potem dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, że jest on bezpodstawny. Dziś potwierdził to Grzegorz Ślak, właściciel spółki.
- Od trzech lat firma była obiektem napaści korporacyjnej. Ponad dwa lata trwało odzyskanie firmy od osób, które nigdy nie były desygnowane jako członkowie zarządu przez akcjonariusza. To spowodowało duże straty dla firmy. Ostatnim akordem było to, że te osoby (już po orzeczeniach sądowych, w których sądy prawomocnie stwierdziły, że nie mają prawa tą firmą zarządzać, ani uzurpować sobie funkcji członka zarządu, ponieważ nie były wybrane przez akcjonariusza) w sposób nieuprawniony złożyły wniosek o upadłość. Złożyły go do sądu w Poznaniu, który jest niewłaściwy, a zrobiły to po to, żeby akcjonariusz się o tym nie dowiedział i żeby ten majątek sprzeniewierzyć. Na szczęście, akcjonariusz się dowiedział, czyli ja się dowiedziałem i ten wniosek zablokowaliśmy, a sąd podzielił nasze zdanie i ten wniosek zwrócił - powiedział Radiu Eska Grzegorz Ślak.
Sąd podjął decyzję o zwrocie wniosku o upadłość w środę, 1 kwietnia.
„W omawianej sprawie wraz z wnioskiem o ogłoszenie upadłości dłużnik nie przedłożył oświadczenia o prawdziwości danych zawartych we wniosku. Wniosek, a wraz z nim tzw. "check box" oświadczenia, został złożony przez Łukasza Stuczyka, który zgodnie z aktualnym odpisem KRS dłużnika nie posiada prawa do jego reprezentacji. Łukasz Stuczyk został wykreślony z KRS dłużnika w dniu 23 lipca 2025 r. z urzędu na podstawie art. 12 ust. 3 i art. 24 ust. 6 ustawy o KRS. Łukasz Stuczyk nie jest zatem uprawniony do składania oświadczeń w imieniu w imieniu dłużnika” – czytamy w uzasadnieniu zarządzenia sądu, podpisanego przez Małgorzatę Noemi Wojciechowską, przesłanego nam przez Grzegorza Ślaka.
Co dalej z leszczyńskim zakładem?
- Nigdy żadna z moich firm nie upadła i w tym wypadku również nie będzie miało to miejsca. I nie wyobrażałbym sobie, żebym kogokolwiek zwalniał z powodu sytuacji ekonomicznej firmy. W mojej karierze biznesowej nigdy to nie miało miejsca i nigdy nie było zwolnień z powodu sytuacji ekonomicznej firmy. Nie ukrywam, że osoby te doprowadziły firmę do złej sytuacji, ale firma ma swoją historię, ma swój wizerunek i ma produkt, który robi i na pewno ta produkcja będzie kontynuowana i nie będzie zwolnień – zapewnia Grzegorz Ślak.
Przed publikacją artykułu próbowaliśmy skontaktować się z panem Łukaszem Stuczykiem. Udało nam się porozmawiać z nim po jego opublikowaniu. Przedstawił sytuację w zupełnie innym świetle. Umówiliśmy się na rozmowę w przyszłym tygodniu.