Potrącił i odjechał
Do zdarzenia doszło w miniony czwartek (9 kwietnia), ok. godz. 21:00 na drodze Piaski-Godurowo na terenie powiatu gostyńskiego. Pisaliśmy o tym TUTAJ. 41-letni rowerzysta został potrącony przez samochód, a jego kierowca odjechał z miejsca zdarzenia, nie udzielając mu pomocy. Leżącego na poboczu nieprzytomnego mężczyznę znalazł inny kierowca. Kilkanaście godzin po wypadku policja wytypowała dostawczego busa, który mógł mieć związek z wypadkiem, a potem zatrzymała jego 56-letniego kierowcę, mieszkańca gminy Borek Wielkopolski. W piątek (10 kwietnia) mężczyzna został przesłuchany przez policję, a dzień później w sobotę przez prokuraturę.
Mężczyzna usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku, ucieczki z miejsca zdarzenia i nieudzielenia pomocy poszkodowanemu.
- Przyznał się do popełnienia zarzuconego czynu. Podtrzymał wyjaśnienia złożone na policji. Jego wersja wydarzeń jest taka, że "coś" uderzyło w prawe naroże szyby i lusterko. Ale w jego ocenie był to ptak, jakiś duży ptak, gołąb lub coś większego. Po przyjeździe do domu obejrzał samochód, było uszkodzone lusterko, innych uszkodzeń na samochodzie nie widział. On w swoich wyjaśnieniach tłumaczy się, że nie miał świadomości, iż doszło do potrącenia rowerzysty – mówi Bogdan Zygmunt, prokurator rejonowy W Gostyniu.
Prokuratura zastosowała wobec mężczyzny dozór policyjny i 5 tys. złotych poręczenia majątkowego. Grozi mu do 4,5 roku więzienia.
Rowerzysta ubrany był w kurtkę z elementami odblaskowymi, a rower miał oświetlenie. Poszkodowany w ciężkim stanie trafił do szpitala.